Wzmacnianie kości

Często konsekwencją RZS jest utrata masy kostnej – osteopenia albo nawet osteoporoza. Chorzy stają wtedy przed wyzwaniem, jakim jest zwiększenie gęstości kości. Uwaga – terapii zalecanej tutaj nie ma sensu przeprowadzać „w ciemno”, jeśli nie ma zdiagnozowanego problemu.

Oczywiście wszyscy słyszeli o wapniu – w końcu to z niego jest zbudowana kość. Bez suplementacji tym pierwiastkiem fizycznie niemożliwym jest cofnięcie odwapnień. Ale mało kto słyszał o stroncie. Pierwiastek ten kojarzy się głównie z wybuchem elektrowni jądrowej i truciznami – i faktycznie, stront był wtedy morderczy. Ale to był radioaktywny izotop, który nie ma NIC wspólnego z tym, który się suplementuje. Organizm traktuje go jak wapń, wbudowuje w kości i zęby. Ale efekt takiego wbudowania jest dużo lepszy – kości stają się o wiele mocniejsze, przestają się też psuć zęby. Można kupić suplementy, które są niestety dość drogie (nawet kilkaset zł miesięcznie). Jest inne rozwiązanie – zakup czystego węglanu strontu.

1 gram węglanu strontu zawiera 600 mg jonów strontu, jest to całkowicie wystarczająca dzienna dawka, można nawet brać połowę tego. Dobrze jest go przez spożyciem wymieszać w wodzie z kwaskiem cytrynowym, co znacznie zwiększy przyswajalność.

Witamina K2 w formie MK4 jest jedną z silniejszych substancji umożliwiających odnowę kości. Wbrew temu co można gdzieniegdzie przeczytać, forma MK7 nie była szczególnie korzystna – leczyła szczury, których organizmy traktują ją zupełnie inaczej, w badaniach na ludziach efekty nie zachwycały. Ktoś wykorzystuje badania na szczurach, by sprzedawać ludziom nie działające tabletki. W Polsce praktycznie niemożliwym jest dostanie formy MK4 w rozsądnej cenie (uwaga – pisałem te słowa w roku 2015, teraz zapewne dużo się zmieniło). Trzeba sprowadzać z zagranicznych sklepów internetowych. Ja osobiście kupuję ją w sklepie Iherb z USA, alternatywą jest sklep Vitacost. Ma ona naprawdę DUŻO zalet zdrowotnych – nie tylko wspaniale regeneruje kości, ale podejrzewa się, że zapobiega nowotworom, chorobom serca czy degeneracji mózgu. Formę MK4 powinno się stosować w dawce przynajmniej 5 mg dziennie – jeśli nie ma dużego problemu, można stosować taką dawkę co kilka dni. W aptekach i na allegro jest dostępna głównie wersja MK7. Ideałem jest stosowanie równocześnie obu form, MK4 i MK7 – są dostępne preparaty łączone.

Bez odpowiedniego poziomu witaminy D3 w organizmie nie ma szans na odbudowę kości – jest ona omówiona w innym dziale. Jeśli ktoś ma zdiagnozowaną osteoporozę, uzupełnienie D3 powinno być priorytetem.

Najlepszym sposobem na zwiększenie masy kostnej są oczywiście ćwiczenia na siłowni, ale z oczywistych względów – niektóre osoby nie są w stanie ich wykonywać. Gdyby jednak było to możliwe, przypominam, że kości rosną tylko wtedy, gdy są MOCNO obciążane – co oznacza, że wykonując np 100 powtórzeń hantleką ważącą 2 kg nie zwiększymy masy kostnej ani odrobinę (a nawet możemy sobie zaszkodzić), za to wykonując 3 powtórzenia ważącą 15 kg – zwiększymy bardzo mocno.

Jedną z częstszych przyczyn zaniku kości są niedobory cynku. W przypadku podejrzenia niedoborów (np bardzo dobra reakcja organizmu po zastosowaniu niewielkich dawek – wzmocnienie włosów, szybsze gojenie ran, wzrost libido) powinno się stosować większe dawki przez długi czas – nawet długie miesiące po kilkadziesiąt mg dziennie. Konieczne jest wtedy stosowanie większych dawek miedzi – przy czym chorzy na RZS powinni jej brać więcej, niż osoby zdrowe, z uwagi na niższy poziom tego pierwiastka w ich organizmach.

Obszerny artykuł o zasadach uzupełniania cynku:

http://naturalneleczenie.com.pl/2018/02/15/uzupelnianie-cynku/

Te zalecenia są wystarczające, aby zwiększyć masę kostną w stopniu DUŻO większym, niż można to uzyskać lekami przepisywanymi przez lekarza – a co najważniejsze, bez skutków ubocznych, jakie mają oficjalne leki. Gdyby ktoś jednak był zainteresowany regeneracją dużo silniejszą (ale też bardziej kosztowną), jest cała witryna poświęcona temu właśnie zagadnieniu:

http://osteoporoza.lekiznatury.net.pl/